piątek, 14 listopada 2014

Od ogółu do szczegółu

Kochani planowałam inny wpis na dzisiaj, ale zauroczyły mnie poniższe fotki:) I tak jak w temacie zachwyca mnie ogól tego co na zdjęciu, a jak już poświęcam mu więcej uwagi dostrzegam szczegóły,  które chętnie zaadoptowałabym u siebie w domu:)
Ten piątek zaczął się bardzo przyjemnie: leżakowaniem w łóżku ponad godzinę, czytaniem bez pośpiechu wiadomości ze świata, maślaną bułeczką i herbata z plasterkiem pomarańcza..to taki mój leniwy piątek:) Nawet Lucy chrapie na podłodze... Myśli krążą wokół organizacji imprezy urodzinowej mojego Wspaniałego Męża, prezent zakupiłam wczoraj :)))))) Odliczam dni do wylotu na Zanzibar i najzwyczajniej czuje, że jestem szczęśliwa...
To będzie dobry dzień...











Zdjęcia: Pinterest.com

Miłego weekendu Moi Drodzy :))))

środa, 12 listopada 2014

Kropla inspiracji vol. 28

Kochani jak ja się rozleniwiłam po tym długim weekendzie :))) a tu dziś Klienci dzwonią od 8:40....mimo, że pracę rozpoczynam od 9:00 :)) Nic, nie ma co narzekać :))) Z uwagi na zbliżającą się wielkimi kropkami podróż poślubną już z Moim M. rozglądamy się za prezentami, bo po powrocie będziemy mieli dosłownie 2 dni do Wigilii:) W sklepach oczywiście wszystkiego pełno, tłumów też nie brak...
We mnie szybciej zakiełkował nastrój świąteczny, poczyniłam zatem kilka zmian dekoracji w Naszym mieszkaniu. Będąc w Ikei zakupiłam dodatkowe bobki na choinkę, nie wspominając o  świątecznej lampie STRALA... i jeszcze kilka innych potrzebnych drobiazgów  - z czego wynika, że jestem mocno do przodu z świątecznymi myślami :)))
Tymczasem zapraszam na porcje inspiracji, a ja udam się po coś czekoladowego, by choć na moment zaradzić tej szarości za oknem :)))))))
Buziaki.














Zdjęcia: Pinteest.com

piątek, 7 listopada 2014

Fragmentarycznie...z cyklu pisanina do szuflady vol.4

"Właśnie w takie dni...kiedy jestem sama choć nie powinnam, ale godze się na to przez tłumaczenie, że to dla szansy na jeszcze lepszy byt, bądź wyższą wartość wpłaconą na konto w rozliczeniu na koniec miesiąca..by żyło się jeszcze łatwiej i przyjemniej...mam czas na przemyślenia...W tygodniowe dni ciągle coś w kwestiach firmowych...doby brak...plus sprawy tzw. "zaplecza domowego"potrafią dosłownie zamordować człowieka:) ale gdy wszystko poprane, podkładanie w idealną kostkę, posprzątane do ostatniego okruszka, żywnościowo też wszystko zabezpieczone godnie spoczywa w lodówce i już nie ma nic co należy zrobić  wtedy właśnie nastaje czas refleksji... O rodzinie co rozdarta i podzielona i nikt nie pamięta nawet dlaczego, o Przyjaciołach, którzy czasu nie mają lub o tych co zawodzą  mimo, że deklarowali przyjaźń po grób, o zbliżających się zmianach w życiu, o planach na obecny rok i ich dalszej sensowności....
Nierozumiem czasem tego pędzącego świata i uważam, że Sami my - Ludzie tak się nakręcamy i jak mantrę powtarzamy, "spiesze się, nie mam czasu "itd... Smutne to jest, smutne bardzo....Bo jak można nie mieć czasu na Bliskich sercu ludzi ? Jak da się nie czuć potrzeby spotkania się twarzą w twarz... by na własne oczy zobaczyć co słychać... Dziwie się...Nawet już czasu na SMS nie ma...jakie to słabe się wydaje... Bo jak tak człowiek straci te wszelkie dobra, o które tak zabiega i ciagle chcąc więcej goni w tym szaleństwie całym...to co mu zostanie i kim będzie ? Jeśli nie ma czasu dla Bliskich, i tych Przyjaciół, którzy jeszcze zostali ?? Kim się stajemy...
Buntuje się w środku patrząc i obserwując to wszystko, walczę z tym jak mogę, czas znajduje mimo jego braku, bo kalendarz wypełniony po brzegi sprawami i siły znajdę mimo zmęczenia po tygodniu pracy...Dlatego w 10 min zjawiam się na koncercie rockowym Znajomego mimo, że łatwo mogłam znaleźć wymówkę..ale obiecałam...a słowa są ważne, bo za nimi stoją Ludzie. Wspieram, kibicuje, nie zazdroszczę, ciesze się z sukcesów Bliskich mi Ludzi i przeżywam ich niepowodzenia...Pamiętam daty urodzin, rocznice ślubów, składam życzenia świąteczne...to niby nic...parę słów, ale dla mnie to jakiś taki wyznacznik ciepła w sercu, które staram się ciągle mieć...Więc jeśli właśnie zdajesz sobie sprawę, że nie wiesz co słychać u Bliskiej Ci Osoby to wybierz numer i zadzwoń 5 min rozmowy, nie zrujnuje Twojego planu dnia, jak będziesz miał/miała szczęście to odbierze od Ciebie telefon..."







Zdjęcia:  Pinterest.com

wtorek, 4 listopada 2014

Zakupione vol. 5

Kochani wczoraj mocno zalatany dzień: zus, urzędy, banki, ale na końcu coś miłego - czyli zakupki :)))
Mój Ukochany Mężu zakupił sobie buty new balance, a ja szukając jakiś zimowych kozaków w rezultacie wylądowałam z futrzaną kamizelką i dresowymi spodniami :))) Za to na koniec najbardziej cieszące zakupy zrobiłam w sklepie DUKA :))) Złote gwiazdki na łańcuszku mają ozdobić na święta Naszą sypialnie. Były też czarne i w kolorze miedzi, ale nie pasowałyby mi, choć naprawdę są ładne. Lampion z pozytywnym przesłaniem umili Nam wieczory w salonie, a kosz w energetycznych kolorach pewnie zastąpi stary, wiklinowy, lekko pogryziony przez Lucy koszyk na magazyny.
Ciuszki prezentuje w skrócie, a włosy po cięciu  publikuje na profilu facebookowym bloga, choć to tyko 10 cm z długości...niby nic, ale dla mnie przy mojej poprzedniej długości, którą widać w fotkach wpisu: http://m-lenat.blogspot.com/2014/07/pewne-czwartkowe-popoudnie.html jest sporą róznicą. Zobaczcie sami, zapraszam życząc miłego dnia:)))


















Zdjęcia prywatne- całkowity zakaz kopiowania.