wtorek, 23 lipca 2013

Pomysł na regał :)

Jestem na etapie wirtualnego poszukiwania pomysłu na regał do Naszego skromnego salonu. Bardzo bym chciała, aby udało się na nim pomieścić wszystkie książki, przewodniki, bibeloty jakie posiadamy, choć patrząc na ich ilość... widzę to średnio :)) Potrzebna będzie ostra selekcja. Poza tym żyje czwartkowym koncertem Depeche Mode i wcześniejszą kolacje w Fabryce Trzciny :))))))))) Zapowiada się imprezowy, interesujący i magiczny wieczór :))) Remontowo czeka nas jeszcze w tym tygodniu wybór farb, bo czas przeróbek, kucia, zabudowy g+k itd powoli kończy się :)))) i teraz to z dnia na dzień liczę, że bedzię widać postęp. Zacznie się już ten ulubiony etap - wykończeniowy :)))) Choć już ozdobny trawertyn dumnie "leży" na ścianie w przedpokoju, białe cegły zgrabnie ułożone w kuchennym pasie roboczym, to i tak widok poprutych ścian, skutej posadzki jednak...dominuje.
Mimo bałaganu, czasem stresu, stwierdzam, że warto czekać i odliczać dni do przeprowadzki :))))
Buziaki:)***
















poniedziałek, 22 lipca 2013

Kropla inspiracji vol.4

Jestem :) przepraszam, że pisze tak w kratkę, ale tyle się ostatnio dzieje, mam nadzieję, że mi wybaczycie Kochani. Ostatnio, nasze życie toczy się w takim tempie czego świetnym przykładem jest piątkowa trasa Opole-Wrocław-Warszawa... Zawiezliśmy Tatę na mały urlop, by odrobinę zmienił otoczenie, a ja przy okazji odwiedziłam swoją ukochaną koleżankę w magicznym i pięknym Wrocławiu, w efekcie wylądowaliśm po 1:00 w domu. Trasa do Opola nie była lekka:) to była 5cio godzinna walka o ponowne włączenie prądu w naszym nowym m. Developer dał ciała niedostarczając odpowiedniach dokumentów, więc RWE odcieło cały nasz blok, a u nas ekipa stoi z robotą...oj dużo, by opowiadać - tak czy siak po 12:00 odcieli, a po 17 przyłączyli - sukces:))) Reszta weekendu to przeplatany czas między budową, a życiem rodzinnym, ale o tym może kiedyś opowiem, jak to u Nas jest:)))) Tymczasem wracam do poszukiwań inspiracji na ten nowy, mam nadzieję spokojniejszy tydzień...





















środa, 17 lipca 2013

Drabinowe love

Kochani dzieje się!!! Kują, wiercą, prują ściany...jednym słowem wesoło:))) Nasza Ekipa, aż rwie się do pracy :))) Na każdy problem, który wypływa, od razu znajdują rozwiązanie:))) Dzięki temu czuje się bezpiecznie i wiem, że mam do czynienia z prawdziwymi fachowcami:))))) Dziś przybył Pan od alarmu...więc decyzje, decyzje i jeszcze raz decyzje. Potem czeka Nas jeszcze wycieczka po odbiór gresu i płytek. Wczoraj odwiedzaliśmy sklepy pod kątem oświetlenia do sufitów g+k, no i znalazłam piękne oprawy...ale z halogenami :( buuuu... więc będzie czekać mnie wymiana na ledy i kolejny koszt :/
No dobrze, ale dość o tym, wracając do tematu drabin - dla mnie super pomysł, czy w domu, czy w ogrodzie według mnie sprawdzą się świetnie. Zobczcie sami Moi Drodzy i napiszcie co sądzicie :)