"Rozkwitam...w całym tym ślubnym zamieszaniu, w całej tej miłości prawdziwej, na którą życie całe czekałam, wydoroślałam przez te par lat, wiele się nauczyłam, wiele zrozumiałam...Poczułam na własnej skórze jak skonstruowany jest ten świat, jak ludzie potrafią być nieprzewidywalni.
Wrażliwością i ufnością chciałam go naprawiać, płacąc za to łzami i nieprzespanymi nocami, dziś już wiem, że nie zawsze się udaje i porażka to jeden z elementów życiowej układanki...
Dziś już przestałam się tak przejmować, brakiem odwzajemnianego uśmiechu... i też nie mam czasu dla tych, którzy nie maja go dla mnie...Już nie pęka mi serce, jak kiedyś...
Długa drogę pokonać musiałam by zrozumieć jak do przyjaźni podchodzą dziś ludzie, czasem myślę, że prawdziwe przyjaźnie są jak dinozaury...wymarły, a to co mamy obecnie to tylko ich pozostałości, oglądane w muzeach... Czy to przez ten wszechobecny pośpiech, czy najzwyczajniej zamykanie się na drugiego człowieka i chowanie swych emocji w kieszeni? Teraz umiem w tym się odnaleźć, czuje w sercu mniejszy bunt i sprzeciw, w miejscu tym znalazła się wiara w to, że kiedyś się to zmieni...
Zawsze potrafiłam docenić to co mam, choć teraz czuje to jeszcze wyraźniej, dobrze mi z tym, nie potrzebuje więcej...wystarczy mi On...w Jego oczach cały mam świat...Nie sądziłam, że można tak mocno kochać i nie wątpić w to nawet przez sekundę..."
 |
Zdjęcia: Pinterest.com |