Moi Drodzy poniedziałkowa porcja inspiracji - odsłona trzecia:))) Po kilku wyczerpujących dniach, bo nawet w urodziny odwiedzałam z moim M. hurtownie, te w kierunku Pruszkowa i cud - udało się znaleść wymarzony hiszpański gres na podłogę w łazience:) oraz zapadła decyzja na temat płytek na ścianę - będzie: Zień:)))))) Następnie piątek, czyli wyczekiwany odbiór, który nie odbył się bez kilku stresujących sytuacji, które potem okazały się zwykłym niedopatrzeniem, ale podsumowując - szybko, sprawnie i tylko z jedną uwagą na temat miejsca parkingowego, bo na nich nadal brak skrzyni, które wyróżniać mają dane miejsce, jako premium, reszta super - tynki, okna, drzwi itd bez zastrzerzeń, aż sama byłam w szoku, że tak równo, gładko, biało - my zadowoleni, nasz Wykonawca też zadowolony, bo był z Nami i sprawdzał co i jak:)) Po podpisaniu protokołu - otrzymaliśmy francuskiego szampana od szefa wykonawczego BI - Polska. Korek wystrzelił z hukiem w górę, zamówiliśmi wieelką pizzę i cieszyliśmy się mieszkankiem i ogrodem, w którym nie poradnie rośnie trawa:)) Sobota od 8:00 na budowie, z ekipą planowanie kolejności prac, rysowanie ołówkiem po ścianach i odbiór pierwszej dostawy:) Niedziela: odwiedziny na cmentarzu u Mamy...a reszta to markety budowlane i ikea, czyli nasz drugi dom ostatnio...Potem jeszcze wieczorna herbata u Taty i dzień dobiegł końca...Tempo jest szybkie, ale wiem, że warto. Nabieram nowej energii patrząc na poniższe zdjęcia, czas zacząć dobrze nowy tydzień Kochani!!! :))) A i dorzucam dwie fotki w temacie urodzin: tort malinowy, tajemniczy różowy prezencik i 28 białych róż - moich ulubionych, od ukochanego M.




















