Kochani ciężko u mnie z jakąś wolna chwilą...mam nadzieje, że mi wybaczycie, że tak rzadko pisze, ale naprawdę przez ten remont, wieczne jeżdżenie po sklepach...ciągle coś...a to kabel, a to gniazdka natynkowe itd. Zresztą ostatnio wydaje mi się, że nasze życie zmieniło się w cyrk :( Wczoraj chyba była u jakaś mnie kulminacja złej energii i totalnego wkurzenia na Ekipę, już nie mogę znieść tego bałaganu jaki mają, patrzę na swój portugalski gres w łazience i krew mnie zalewa pochlapany czym tylko się da, twierdzą, że się zmyje...oby! No i te opóźnienia jakie nie wiadomo z kąd wygenerowali :(((((( A do 15.08 mamy zwolnić to mieszkanie, pół życia spakowane już w pudłach, a szans na przeprowadzkę jak na razie nie widzę... Dobrze, wole zostawić ten temat, bo znów się zdenerwuje...więc biorę głęboki oddech i wierzę w to, że jakoś się wszyscy ogarną i będzie dobrze. Dziś mają być kolejne dostawy - drzwi, krzesła jedne, drugie, i maty trzcinowe do ogrodu, by ciut zasłonić się od jeszcze nieznanych sąsiadów :))) No, ale i tak podsumowując: Kochani - ratunku!!!
O wszystkim co piękne, namacalne i ulotne... O wszystkim co inspiruje mnie i dodaje mi inspiracji...
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
czwartek, 8 sierpnia 2013
Ogródkowo...
No tak nie wszystko kupione do mieszkania, a ja nie mogłam się powstrzymać, by nie kupić krzeseł i stołu do Naszego ogródka :))) Wkońcu nie długo przeprowadzka i grzechem byłoby go nie wykorzystywać, nie jest ogromny, ale ma 32m2 więc spory stół się zmieści i do tego mamy tropikalne upały:)))) W sam raz na ogrodowe śniadania, kolacje i spotkanie wieczorne z bliskimi. Narazie budząc się w starym m. patrzę na paczki, skrywające miętowe składane krzesła i szary, z gładkim blatem - zależało mi by nie miał takich deseczek :)))) stół - myślę, że to będzie całkiem udane połączenie, a Wy Kochani?? Mało tego poszłam o kroczek dalej i zakupiłam 100% lniany obrus:))) A regał do salonu nadal nie wybrany...W poniedziałek mamy zamiar odwiedzić stolarza w celu zamówienia biurka i ewentualnie stołu do salonu bo ten, który podoba Nam się w Ikeii może się zwyczajnie nie zmieścić :( więc musimy mieć jakąś alternatywe:)))
Miłego dnia:))))
Miłego dnia:))))
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Kropla inspiracji vol.6
Nieobecna jestem i ciałem i duchem....zmęczenie bierze górę... Naprawdę zaczynam liczyć dni do końca tego całego remontowania, salon i kuchnia mają już podłogi, pomalowane ściany, łazienka kończy się dziś układać, więc jeszcze fugowanie, malowanie, montaże mebli, lustra, szyby prusznicowej i całej armatury, oświetlenia..ufff jakoś tego nadal dużo:( Po piątkowej dostawie z Ikeii paczek jest tyle, że ledwo można przejść, w sumie przyjechało 1150 kg. Nie mam niestety miłych wpomnień po Panach Dostawcach - wręcz powinnam złożyć na jednego reklmacje, ale..odpuszczam nie mam na takie głupoty czasu:) Pan rzucał się regulaminem nieznając go i..wyszło na moje:)))) tak to jest jak czyta się tylko połowe danego punktu ( ja na nieszczęscie owego Pana przeczytałam cały :)) i próbuje się wmówić klientowi, że ma się racje :((( Nie tym razem Panie Dostawco :))) Kochani, a dziś tak z samego poniedziałku zaczynam pakowanie rzeczy do pudeł, by były gotowe już do przewożenia, w końcu od 15 sierpnia musze być już pod nowym adresem :) Ekipa twierdzi, że do 10 skończy...liczę na to, że wiedzą co mówią :))))))
Udanego i pozytywnego tygodnia Moi Mili !!!
Udanego i pozytywnego tygodnia Moi Mili !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)































































